
Pisząc tego posta zorientowałem się, że chyba miałem urodziny. To znaczy mój blog miał. [grzebię w kalendarium] Zgadza się. Dobrze mi się wydawało. No i przegapiłem. A to przecież jeszcze ten wiek (pierwsze urodziny), do którego można się otwarcie przyznać. Trudno. Za rok będę świętował dwa razy. Upiekę
SKŁADNIKI (12 sztuk)
300 g mąki pszennej
80 g cukru pudru
100 g stopionego masła
2 jajka
240 ml kwaśnej śmietany
2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
2-3 małe brzoskwinie (obrane i pokrojone w drobną kostkę)
KRUSZONKA
2 czubate łyżki brązowego cukru
mała grudka masła
1. Nagrzać piekarnik do temperatury 200°C. Natłuścić 12 foremek do mufinek lub przygotować foremki papierowe.
2. Jajka lekko ubić i połączyć z cukrem, śmietaną i roztopionym masłem (przestudzonym). Do tego przesiać mąkę, dodać proszek do pieczenia, szczyptę soli i pokrojone brzoskwinie. Całość wymieszać łyżką (ciasta nie trzeba mieszać zbyt dokładnie, może mieć grudki).
3. Nałożyć ciasto do przygotowanych foremek. Przygotować kruszonkę, mieszając cukier z roztopionym masłem (masła użyć tyle, aby cukier miał konsystencję mokrego piasku). Kruszonką posypać każdą mufinkę.
4. Mufinki wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 30-35 minut. Ciasto powinno się lekko zrumienić. Upieczone mufinki ostudzić.
