
Po serniku gotowanym pozostały już tylko wspomnienia. Smakował jednak tak dobrze, że postanowiłem go włączyć na trwałe do mojego słodkiego menu. No i wykonałem go po raz drugi. Tym razem w wersji czekoladowej – na czekoladowym spodzie i z dużą ilością czekolady na wierzchu. Wyszedł lepszy od wersji pierwotnej.
0,75 kg sera trzykrotnie zmielonego
200 g cukru
200 g kruchych ciasteczek
200 g masła
3 jajka
150 ml + 3 łyżki mleka
1,5 opakowania budyniu śmietankowego bez cukru (użyłem budyniu śmietankowego z białą czekoladą) lub 1 opakowanie + 1 łyżka mąki ziemniaczanej
200 g gorzkiej czekolady
1. Ciasteczka pokruszyć i połączyć z 50 g roztopionego masła oraz kilkoma kostkami czekolady startymi na drobne wiórki. Okruchami wyłożyć tortownicę o średnicy 20 cm. Ciasteczkowy spód posypać kilkoma kostkami czekolady posiekanymi na drobne kawałki (do polewy ma pozostać 150 g czekolady).
2. Pozostałe masło utrzeć z cukrem i żółtkami. Dodać ser i dokładnie wymieszać. Na końcu dodać pianę ubitą z białek i ponownie wymieszać. Masę zagotować w garnku (należy ją ciągle mieszać, by się nie przypaliła). Do gotującej się masy serowej wlać rozrobiony w 150 ml mleka budyń (wciąż intensywnie mieszać masę). Gotować, aż masa zgęstnieje.
3. Gorącą masę serową wylać na przygotowany spód. Pozostawić do ostygnięcia. Pozostałą czekoladę rozpuścić z 3 łyżkami mleka. Czekoladą polać sernik.Sernik przed podaniem schłodzić w lodówce.