21 lutego 2013

12 jabłek

W miniony weekend z wizytą przybyli I. i K. (gdzie I. to moja siostra, a K. to mój brat). Przyszli na obiad, bo jedzeniem łatwiej ich skusić do przybycia. Nie przyszli jednak z pustymi rękami. K. przyniósł jabłka. 12 jabłek. Każde jabłko było z innego gatunku. Były odmiany bardziej i mniej popularne. Niektóre w ogóle mi nieznane. Razem z K. przybyły: Ligol, Rubin, Gloster, Jonagold, Golden, Koksa, Szara Reneta, Decosta, Granny Smith, Champion, Alwa i Mutsu. Każde inne, każde ładne, każde pyszne. Wszystkie zostały już zjedzone. Ostatnie dziś wieczorem. Pozostały tylko karteczki z nazwami. Dzięki za miły i smaczny podarunek.


15 stycznia 2013

Ciasto serowo-makowe


Najpierw, przewrotnie, o tym czego nie znajdziecie na blogu, a co wyszło spod mojej ręki od ostatniego wpisu. Z okazji moich urodzin przybyłym na imprezę gościom zaserwowałem tartę limonkową (no dobra, to akurat było opublikowane na blogu, ale ponoć tarta urodzinowa była najlepszą, jaką zrobiłem, więc musiałem się pochwalić :)). Kolejnym wypiekiem był chlebek bananowy z "Nigellissimy" (oczywiście nie mogłem się doczekać najnowszej książki Nigelli i czym prędzej ją kupiłem). Chlebek upiekłem dwa razy w ciągu kilku dni. Pierwszy wypiek był idealny, drugi był kompletną porażką (zakalec niewyobrażalnych rozmiarów). Zdjęcia planowałem zrobić przy drugim podejściu. No i się nie udało. Później, z okazji Sylwestra, był sernik limonkowy w białej czekoladzie. Po szalonej nocy pełnej dźwięków z lat 90., energetycznych pląsów przy blasku dyskotekowej kuli (poruszanej manualnie) i elektronicznych wyziewów z Amigi, sernik doczekał się konsumpcji. Kolejny raz obyło się bez fotografii. W ostatni weekend udało mi się w końcu uwiecznić jakiś wypiek. Wybrańcem aparatu okazało się ciasto serowo-makowe. Ładnie pozowało, a co ważniejsze, dobrze smakowało. Idealne z filiżanką gorącej herbaty.


SKŁADNIKI
150 g mąki pszennej
30 g cukru pudru
100 g cukru
80 g masła
3 jajka
3 czubate łyżki mąki krupczatki lub drobnej kaszy manny
500 g sera na sernik
400 g masy makowej (użyłem gotowej)
łyżeczka ekstraktu z wanilii lub 1 opakowanie cukru waniliowego


1. Przygotować kruche ciasto. Mąkę pszenną posiekać z cukrem pudrem i masłem. Dodać 1 jajko i szybko zagnieść ciasto. Schładzać w lodówce przez co najmniej 30 minut.

2. Przygotować masę serową. Ser utrzeć z cukrem. Dodać 2 jajka i ekstrakt z wanilii, a na końcu mąkę krupczatkę (kaszę mannę). Schłodzonym ciastem wyłożyć dno i brzegi okrągłej formy (o średnicy 20-22 cm). Na spód wyłożyć masę makową, a na nią masę serową.

3. Ciasto piec w temperaturze 160 °C, aż się zrumieni, a patyczek wbity w jego środek będzie suchy (60-80 minut).


01 grudnia 2012

Rogale z makiem


11 listopada dawno już minął i po kolejnego rogala świętomarcińskiego z pewnością sięgnę dopiero w przyszłym roku. Po kupnego oczywiście, bo szczerze wątpię, aby moje możliwości pozwoliły mi osiągnąć efekt choć trochę zbliżony do oryginału. Czekając na kolejny wysyp poznańskich rogali, chętnie będę sięgał po poniższy przepis. Wprawdzie wymaga trochę czasu, ale warto. Zwłaszcza, że przygotowanie masy makowej, które przy tradycyjnych przepisach makowych jest niezwykle czaso- i pracochłonne, w tym przepisie jest banalnie proste. Nie, nie polega na otwarciu opakowania z gotową masą (choć tego sposobu absolutnie nie potępiam), lecz na wykorzystaniu blendera. Zamiast maszynki do mielenia, której po prostu nie posiadam, zdecydowałem się na użycie blendera. Sparzony mak zmiksowałem. Działa! I niezwykle mnie cieszy, że idąc na skróty, osiągnąłem pożądany efekt.


CIASTO
2 jajka
500 g mąki pszennej
200 ml mleka
60 g cukru
50 g drożdży
szczypta soli
250 g masła

MASA MAKOWA
300 g maku
300 g cukru (lub 150 g cukri i 150 g miodu)
250 ml mleka
250 ml wody
100 g bułki tartej (lub pokruszonych herbatników)
2 małe jajka
50 g masła
ulubione bakalie (użyłem 100 g kandyzowanej skórki pomarańczowej)


1. Przygotować ciasto. Z ciepłego mleka, cukru i drożdży zrobić zaczyn. Odstawić do wyrośnięcia. Do mąki dodać jajka, rozpuszczone masło, sól i wyrośnięty zaczyn. Wyrobić ciasto. Odstawić do wyrośnięcia.

2. Ciasto rozwałkować na prostokąt, na 2/3 pokruszyć zimne masło, złożyć w kopertę (najpierw zawijamy część bez masła, a potem pozostałą część z masłem – otrzymujemy 3-warstwowe ciasto) i ponownie rozwałkować. Znów złożyć w kopertę i rozwałkować. Czynność powtórzyć jeszcze 2 razy. Schłodzić w lodówce (ok.30 minut).

3. Mak wsypać do garnka, dodać wodę i mleko. Zagotować. Gotować przez 10 minut. Pozostawić do ostygnięcia. Dokładnie odsączyć i zmiksować blenderem (lub tradycyjnie dwukrotnie zmielić). Dodać jajka, cukier, bułkę tartą, bakalie i rozpuszczone masło. Wymieszać.

4. Ciasto podzielić na 2 części. Każdą rozwałkować na prostokąt i podzielić na trójkąty o podstawie długości ok. 10 cm. Na każdy trójkąt nałożyć masę makową. Zwinąć rogale. Piec 20-25 minut w temperaturze 210°C. Pozostawić do ostygnięcia. Wystudzone rogale obficie polukrować i posypać skórką pomarańczową.

30 listopada 2012

Brownie


Nie rozumiem dlaczego tak długo zwlekałem i dopiero teraz upiekłem moje pierwsze w życiu brownie. Naprawdę nie rozumiem. Nie dość, że jest to niezwykle prosty deser, to jeszcze czekoladowy do granic możliwości. Czego można chcieć więcej. Właśnie takich rozwiązań kulinarnych potrzebuję w tej chwili – błyskawicznych i niewykle pysznych zarazem. Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson Jak być domową boginią. Wypieki i przysmaki kojące dusze. Nigella proponuje wariant z orzechami włoskimi lub innymi bakaliowymi mieszankami. Ja zdecydowałem się na wersję podstawową bez jakichkolwiek dodatków.


SKŁADNIKI
375 g gorzkiej czekolady
375 g masła
6 jajek
500 g cukru
225 g mąki pszennej
łyżka ekstraktu waniliowego
łyżeczka soli (dałem tylko szczyptę)
300 g posiekanych orzechów włoskich (pominąłem)


1. Nagrzać piekarnik do temperatury 180°C. Blaszkę o wymiarach około 33 x 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

2. Masło roztopić z czekoladą. Pozostawić do przestygnięcia. Jajka utrzeć z cukrem i ekstraktem waniliowym. Przestudzoną czekoladę wymieszać z jajkami z cukrem, mąką i orzechami. Masę przełożyć do przygotowanej formy. Piec około 25-30 minut. Pozostawić do ostudzenia.